Wszystko co dobre

Autor: Aśka Data: 20 Sie 2017 Kategoria: z życia wzięte |

wakacjeWszystko co dobre szybko się kończy. Ale w tym wypadku – ten koniec oznacza o wiele większą motywację do działania, żeby móc sobie pozwalać na takie wyjazdy częściej!!!!

Paryż – rewelacja. Luwr, Wieża Eifflea, Łuk triumfalny – przepiękne widoki. Do tego Moule Rouge i kabaret z butelką szampana – strzał w dziesiątkę. Poszaleliśmy w nocy, poszaleliśmy w dzień, wypiliśmy litry wina i zjedliśmy kilogramy sera. Przypomniały nam się czasy bezdzietności i jeszcze przed-ślubne…

Turcja – raj dla dzieci i dla nas. Najlepsze zjeżdżalnie ever. Plac zabaw dla dzieci i aquapark dla dzieci – właściwie gdyby nie nasz mały synek – to byśmy nie wiedzieli, że mamy dzieci – bo one miały tyle atrakcji – że nie miały czasu dla nas w ogóle. Czyli tak jak powinno być – wakacje w pełni. Za rok, dwa lata – młody też pójdzie w tany i będzie jeszcze ciekawiej;)

Wiecie – ostatnio tyle osób dowiaduje się o jakichś dziwnych chorobach, że naprawdę dochodzę do wniosku – że trzeba

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2017 Panna Joanna Napisze Wszelkie prawa zastrzeżone.