Pierwszy dzień w przedszkolu

Autor: Aśka Data: 2 Wrz 2015 Kategoria: Życie |

No i nie taki diabeł straszny… czyli bardziej się denerwowałam – niż powinnam;))) Mój dzielny przedszkolak płakał tylko przez trzy minutki – a potem świetnie się bawiła!:) A matka biedna w domu zastanawiała się co się dzieje….

Myszka była mega zadowolona! Uśmiech nie schodził z jej twarzy! Jak tylko wyszła z panią przedszkolanką z sali – zaczął się potok słów! Nie wiedziała jak szybko wszystko ma opowiedzieć…

przedszkoleByła na dworzu – na placu zabaw (swoją drogą wielkość podwórka i ilość atrakcji na placu zabaw jest niesamowita!), jadła śniadanko (chlebek z białym serkiem), potem bananka, zjadła zupkę (ale zupka był ble) i też kasze… Dostała naklejke w nagrode! No i był angielski… i śpiewała piosenki! Są także nowe koleżanki, a byli też chłopcy!

Tego wszystkiego dowiedziałam się w cztery minuty!:-)

Kamień z serca… wyobrażałam sobie jak to cały czas płacze – a mój aniołek fantastycznie się bawił! Wcześniej miałam w planach załatwić milion rzeczy podczas tego, jak mała będzie w przedszkolu – ale zdążyłam tylko spotkać się z moim adwokatem (stara sprawa spadkowa, ale prawnik – rewelacja! – polecam http://laskowska.org.pl/)… Może jutro uda się zdziałać coś więcej – bo czekają mnie zakupy wyprawkowe – najwyższa pora!

Pytanie jak będzie jutro? Ja na pewno będę bardziej dzielna niż dziś;P mam nadzieję, że jutro  – tak samo jak dziś – wyjdzie z klasy tak pięknie uśmiechnięta jak dziś:)

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2017 Panna Joanna Napisze Wszelkie prawa zastrzeżone.