wstecz
Paweł Kowal: Pierwsza misja
22 lutego 2012 12:17
Politycznym: bliższa wspólpraca
parlamentów, być może pod osobistą kuratelą przewodniczącego
ukraińskiego parlamentu Władimira Litwina i Naryszkina oraz
"konkrety" w gospodarce. Jeśli potwierdzą się spekulacje na temat
żądań wysuniętych przez Moskwę w zamian za obniżkę cen gazu
oznaczałoby to, że Rosjanie mówią Ukraińcom - albo idziecie na
Zachód i nadal płacicie za gaz najwięcej w Europie, albo
integrujecie się z nami i dostajecie obniżki (od razu ok. 10%). I
wszystko ma się dziać w odpowiednim tempie, wszak wybory
prezydenckie w Rosji już dosłownie za pasem.
Według spekulacji Kommiersant-Ukraine Rosjanie zaoferowali
Ukrainie zrównanie cen dla tamtejszych odbiorców z cenami z
rosyjskiego rynku wewnętrznego. Byłoby to możliwe po wejściu przez
Ukrainę do unii celnej w której znajdują się już Białoruś,
Kazachstan i Rosja. Za obniżkę Moskwa miała sobie też zażyczyć
przekazania jej 50 procent udziału w ukraińskiej sieci przesyłowej.
Potwierdzają to inne źródła w Kijowie.
Teoretycznie wejście naszych wschodnich sąsiadów do unii celnej z
Rosją przekreśliłoby ich plany integracji z Unią Europejską na
płaszczyźnie gospodarczej - jednak Ukraińcy aktywnie analizują
dokumenty wspólnie z europejskimi prawnikami, tak, by jakoś
pogodzić te dwie rzeczywistości - przynajmniej na papierze.
Bardziej niebezpieczne jest przekazanie połowy udziałów w
Naftogazie, zaprzepaściłoby bowiem działania na drodze do
implementacji zasad europejskiego prawa energetycznego na Ukrainie.
I być może o to chodzi, raczej w tym miejscu tkwi sedno pierwszego
meczu Naroszkina.
Ukraina, jako kraj, który deklaruje chęć integracji z Unią
Europejską i zintegrowany już z nią w ramach Europejskiej Wspólnoty
Energetycznej potrzebuje wsparcia Brukseli. Tymczasem i wizyta
szefa GosDumy nad Dnieprem i wybory w Rosji trafiają na kryzys
europejskich relacji Ukrainy. Mimo to, jeszcze tym razem Kijów nie
przyjmie warunków Moskwy. Ale stratedzy z Brukseli muszą dobrze
poruszać głowami, by uniknąć takiej sytuacji w najbliższym
czasie.
Tekst opublikowany pierwotnie w portalu Europa Bezpieczeństwo Energia



