-

Język branży budowlanej

Autor: Aśka Data: 6 Kwi 2016 Kategoria: z życia wzięte

rozmowaTrudno jest zrozumieć profesjonalny język z branży budowlanej. Mój mąż ma to na co dzień i szczerze mówiąc, zaczynam podziwiać, jak odnajduje się w tak szerokiej tematyce. Kłopot w tym, że po całym dniu zmagań w pracy – dzwoni do mnie na skype – i zwykle ma chęć opowiadać mi ze szczegółami, co się działo, kto, co powiedział, o czym była mowa. I tak wieczór upływa mi na słuchaniu opowieści o klapach rewizyjnych. Jeszcze paru innych elementach, materiałach budowlanych i jakiś nowoczesnych konstrukcjach. Wczoraj niewiele z tego zrozumiałam, ale jest jeden plus. Zdecydowanie szybciej niż zwykle udało mi się wczoraj usnąć. I chyba mnie to nie dziwi, bo bez urazy, ale taki temat potrafi znużyć niemalże każdego:-) Z drugiej strony, jest w tym coś, co na swój mnie troszeczkę ciekawi. Stawiam jednak raczej na tematykę domową. To znaczy tego, co można stworzyć w domu. Na jakie konstrukcje stawiać. Jakie materiały wybierać i równie, jak dokonywać wyborów, by przyszłe instalacje sprawdzały się przez długi czas. To takie przygotowanie merytoryczne z mojej strony, o ile na horyzoncie jest jakiś remont albo coś w tym rodzaju.

Copyright © 2017 Panna Joanna Napisze Wszelkie prawa zastrzeżone.