-

URODZIŁAM!!!

Autor: Aśka Data: 18 Gru 2015 Kategoria: z życia wzięte

No i  w końcu urodziłam;) Dokładnie w połowie grudnia! Moje maleństwo miało 4120g i 58cm:) Chłopiec – tak jak mówili. Na imię mu Kubuś;) Jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie! Czekałam, czekała i w końcu się doczekałam:))) Czuję się już dobrze, Mały zdrowy – siostra zadowolona z brata – więc wszystko pięknie się ułożyło! No i na szczęście na święta będę w domu, bo już się bałam – że nie zdążę… ale się udało. Także wracam do moich słodkich dzieciaczków i zaczynam przygotowania do świąt! Najwyższy czas!!!! ehh – jaka ja jestem SZCZĘŚLIWA!!!!

 

WESOŁYCH ŚWIĄT DLA WSZYSTKICH!!!

 
-

2 tygodnie w przedszkolu – 1 tydzień w domu

Autor: Aśka Data: 11 Gru 2015 Kategoria: z życia wzięte

chorobaNo i tak wygląda nasze życie… Co chwile coś nas łapie – a właściwie Młodą! A potem oczywiście mnie – bo jakże by inaczej… Dodając do tego fakt, że przez ciążę nie mogę brać prawie żadnych leków – ciągną się za mną te wirusy strasznie długo…

Dawno nie pisałam – ale jak czuje się kiepsko – to i mi nie w głowie siedzenie przy komputerze. W każdym razie – jak jest ten lepszy czas – staram się ogarniać dom i przygotowujemy się do przyjęcia nowego członka rodziny;) A bo już wszyscy lekarze potwierdzili, że będzie chłopiec – i nawet ja widziałam atrybuty męskości tak dobrze na USG – że nie mam już żadnych oporów przed kupowaniem chłopięcych rzeczy;) W każdym razie wyprawka prawie cała zrobiona, apteka też zaliczona, torba do szpitala spakowana – można powiedzieć – że jesteśmy już gotowi!:)

W sumie ostatnio spędzamy też dużo czasu u teściów – trzeba im było pomóc ogarnąć gospodarstwo. Budowali nowy garaż – znalazłam im tanią blachę –blacha drugi gatunek więc trochę zaoszczędzili. Myślałam też że płyta warstwowa może się w tym wypadku przydać. Oni za to -muszę przyznać szczerze – pomagają mi z Małą jak jest chora – i kiedy ja nie mam sił nic robić… tak więc czas jakoś leci… Mam nadzieję, że w końcu moja córeczka przestanie chorować  – tym bardziej że już niedługo będzie w domu noworodek…

 
-

Po fińsku?

Autor: Aśka Data: 2 Gru 2015 Kategoria: z życia wzięte

przed komputeremCo można robić w wolnym czasie? Chyba wszystko. Ja osobiście najchętniej siedzę w Internecie i poszukuję nowych rzeczy. Mój wielki brzuch daje mi we znaki i właściwie prawie się już nie ruszam (bo ja już się ruszę – to jak słoń w składzie porcelany…):P

Ostatnio odwiedziłam ciekawą stronę, gdzie były dostępne krótkie kursy nauki różnych języków. Przejrzałam sporo i w oczy wpadł mi fiński. Niezwykle ciekawy i moim zdaniem fajnie brzmiący język. Ale wiecie, po chwili zorientowałam się, że to miejsce, gdzie przedstawia się określenia związane z budownictwem. Tak wiem fajnie się ze mnie teraz śmiać, no ale powiedzcie, czy julkisivukasetit przypomina wyraz z tym związany? Wprawdzie niektóre, jak na przykład EPS-polystyreenielementti czy polyuretaanieriste na pewno już pozwalają się czegoś domyśleć, to znaczna większość z nich serio nie pasuje na pierwszy rzut oka do określeń budowlanych. Ale jak mi nie wierzycie to zajrzyjcie na http://fasmer.fi/. To właśnie ta strona na którą trafiłam. Sprawdźcie, że na pewno jest tak wiele ciekawych rzeczy i można się czegoś dowiedzieć. A ja lecę szukać dalej, bo powiem wam, że mnie teraz fiński dosyć zaciekawił i szukam sposobu żeby się go sama nauczyć. Może jak już urodzę – to poświęcę się nauce i zrobię coś pożytecznego w czasie urlopu macierzyńskiego?:)

Copyright © 2018 Panna Joanna Napisze Wszelkie prawa zastrzeżone.