-

I co ja robię tu…

Autor: Aśka Data: 20 Kwi 2015 Kategoria: z życia wzięte

Co ja tutaj robię… Mam za sobą ciężki dzień – o którym chciałabym już zapomnieć – a jeszcze czeka mnie prasowanie i sprzątanie… Powinnam zwolnić tempo – ale czasem tak jest  – że nie masz możliwości zostawienia jakiejś rzeczy na późniejbieganina

W każdym razie – dziś od rana dużo się działo. Najpierw biegłam do urzędu miasta, żeby wyrobić młodej dowodzik – nie chcę mi się już wszędzie nosić paszportu (dużo miejsc a w torebce zajmuje) – a co chwilę muszę udowadniać ile ma lat – żeby mogła gdzieś wejść za darmo… Potem zakupy – muszę w końcu kupić jakieś buty dla siebie na wiosnę – takie żeby pasowały do sukienek – bo zeszłoroczne już się wysłużyły. Przy okazji – zrobiłam też spożywkę i zaliczyłam drogerię.

Następnie poczta i dłuuuuuuga kolejka po polecony, w którym to piszą że za szybko jechałam… jednym słowem mandat… no i chwila wytchnienia w Bautechu http://dwdbautech.pl – fajni ludzie – kawę mi nawet zrobili –  – bo musiałam zamówić jakieś odwodnienia czy coś w tym stylu – nawet do końca nie wiem, bo mąż przysłał mnie z kartką;)… Obiad, zmywanie – padam…

Cały dzień biegałam – i mam dziś serdecznie dość…

Copyright © 2017 Panna Joanna Napisze Wszelkie prawa zastrzeżone.